Social Icons

piątek, 30 września 2016

Jak zrobić zabawkę na smakołyki

aka Idealny prezent dla kociarza!

Tak, dobrze czytacie, dla kociarza. Wprawdzie Haru obchodził swoje urodziny w marcu, jednak na post tego typu nigdy za późno, zwłaszcza że idzie grudzień, a niektórzy już rozkminiają nad prezentami gwiazdkowymi.


Niejednokrotnie rozmawiając z właścicielką Haru, często słyszałam narzekania na kocie gadżety wypełnione kocimiętką. Haru jest nałogowym narkomanem jeśli chodzi o tego typu zabawki, jednak problem polega na tym, że po obślinieniu przez niego maskotki, trzeba ją wyprać, żeby doprowadzić ją do ładu i składu. I tutaj zaczynają się schody ze względu na fakt, że chyba jeszcze nikt nie wpadł na pomysł aby zrobić zabawkę, z której można wyjmować walerianę na czas prania...

Zatem raczej spontanicznie postanowiłam wykonać takiego cosia z rzeczy, które miałam w domu. I dzisiaj zamierzam się z Wami podzielić tym pomysłem, gdyż w gruncie rzeczy można tam wsadzić dosłownie wszystko, również psie smaczki, wspomagające naukę aportu dla opornych.

No to zaczynamy
Do wykonania zabawki na smakołyki lub dowolny wsad potrzebować będziemy zaledwie kilku rzeczy:
  • mop
  • nożyczki
  • igła
  • nić
  • taśma rzepowa

Psiarzowi mopa chyba nie trzeba przedstawiać, jest to genialny szarpak, który znajduje wiele zastosowań, m.in. jako spora kieszonka do chowania tego, co nasz zwierzak lubi. Zalecam jednak wybór mopa z dodatkowym zabezpieczeniem (u mnie to biały materiał), dzięki któremu ślina nie przemoczy gotowej zabawki.

Krok pierwszy
W zależności od wielkości naszego pupila, tniemy mop na taką długość aby nie był ani za mały, ani za duży.


Krok drugi
Przyszywamy rzepę na końcach. Jest ona dość sztywna, więc nie trzeba jej uprzednio fastrygować. Ja zostawiam więcej na rogach, najpierw przyszywam, a dopiero potem odcinam co pozostaje - spokojnie, taśma rzepowa się nie strzępi, więc nie ma problemu, że coś się gdzieś spruje.

 


Krok trzeci
Zszywamy boki z jednej i drugiej strony uważając, żeby nie przeszyć po taśmie rzepowej. Ja pousuwałam frędzle na końcach, żeby łatwiej się szyło, a nitka się nie plątała.

 


Krok czwarty
Napełniamy zabawkę czym tylko chcemy: mogą to być nęcące smakołyki, kocimiętka czy nawet waleriana - wybór dowolny!


Krok piąty
Zaciskamy rzep, dajemy swojemu pupilowi i cieszymy się jego radością oraz naszą własną, gdyż jak tylko zabawka się zabrudzi, otwieramy rzep, wyjmujemy zawartość, a mopik wrzucamy do prania.

 

Damon towarzyszył mi przez cały czas wykonywania tej zabawki, licząc na to, że będzie się mógł pobawić. Jemu z pewnością nie trzeba przedstawiać mopa - służy on do szarpanka zawsze i wszędzie, i o każdej porze. Kto wie, może doczeka się i swojego, który będzie dodatkowo skrywać jakieś tajemnice?


Wszystko ładnie, ale co na to sam obdarowany? Niech poniższe zdjęcia będą wystarczającą odpowiedzią:

 

My preciousssss!

A czy Wy kiedykolwiek samodzielnie przygotowywaliście jakieś zabawki dla swoich zwierzaków? Podzielcie się koniecznie w komentarzach! :)


10 komentarzy:

  1. Fajny pomysł na zabawkę :)

    daisysportingyork.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. taka zabawka też jest fajna dla psów, wykorzystuję takie gdy pies jest łakomczuchem i zrobi wszystko za jedzenie, ale nie lubi się bawić zabawkami, wtedy aby go zachęcić uczymy go że jak złapie w pysk taką zabawkę to ją otworzymy i damy mu trochę przysmaków ze środka.
    Pozdrawiam,
    Michał, http://www.szkola-doberman.pl/tresura-psow/akita-inu/

    OdpowiedzUsuń
  3. No masz! Miałam niedługo zabrać się za pisanie dokładnie takiego samego wpisu. Nasza zabawka różni się jedynie tym, że ma rączkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dobry pomysł! Dodatkowo można się poprzeciągać w nagrodę :)

      Usuń
  4. Fajny pomysł, chyba muszę wypróbować. Moja Lila to pprawdziwy psi łakomczuch więc zapewne oszaleje na jego widok.
    Pozdrawiam, Parycja
    http://nowe-my.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie pochwal się potem jak psicy się spodobała taka zabawka :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawa zabawka, pierwszy raz widzę takie diy na psich blogach :)
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba dobrze nie? Fajnie jak nie wszystko jest na jedno kopyto ;)

      Usuń